Ale że muszę brać leki?


Czy diagnoza to powód do zmartwienia?


Zastanawiam się nad tym od wczoraj, kiedy skonsultowałam całą masę badań które wykonałam z moim dietetykiem, który na szczęście holistycznie podchodzi do zdrowia, organizmu.


Co mnie w ogóle skłoniło do badań?

  • powracający problem z trądzikiem, który kierował mnie do endokrynologów; 
    • Kilkukrotnie wałkowane problemy hormonalne u endokrynologów, gdzie zawsze finalnie jedynym rozwiązaniem były tabletki hormonalne, a na moje pytanie co po odstawieniu ich zapadła cisza...
    • coraz bardziej nasilające się objawy problemów z trawieniem tj. wzdęcia, zaparcia, biegunki, gazy
    • momentami nagłe zmęczenie, na tyle, że miałam problem utrzymać głowę w pionie albo prawie zasypiałam w trakcie prowadzenia samochodu 
    • ciągle odczuwałam pragnienie, ale to tak, że piłam dziennie ok 2-3 l wody, a mimo to w momencie pragnienia, kiedy nie napiłam się od razu to aż zasychało mi w ustach
    • bardzo silne wypadanie włosów, jak nigdy wcześniej 

    Zrobiłam bardzo szerokie badania krwi, w tym krzywą cukrową, ferrytynę, której standardowo nikt nie bada, kortyzol etc oraz zrobiłam badanie Mikroflora ScanPlus w VitaImmun. 

    Ze strony laboratorium:


    Rozszerzony profil badania MikroFloraScan PLUS obejmuje dodatkową ocenę parametrów stanu zapalnego w przewodzie pokarmowym (kalprotektyna, M2-PK+krew utajona w kale) oraz ocenę stanu bariery jelitowej (zonulina). Długotrwała dysbioza jelitowa prowadzi bowiem do rozwoju stanu zapalnego w przewodzie pokarmowym oraz rozszczelnienia bariery jelitowej. Konsekwencją może być rozwój nadwrażliwości pokarmowych, prowadzących do dalszego pogarszania stanu zdrowia.
    Badanie MikroFloraScan PLUS obejmuje oznaczenie następujących parametrów:
    Inaczej mówiąc, jeśli mamy nieszczelne jelito, bakterie chorobotwórcze (a choroby jelit bardzo ciężko wykryć a kończą się poważnie) to w tym badaniu wyjdzie. Badanie jest drogie, kosztuje 990 zł jednak jeśli ktoś ma poważne problemy żołądkowe, mimo trzymania lekkiej diety to uważam, że zdrowie jest tak ważne, że powinno się to zbadać. Tym bardziej, że pamiętajmy, że jeśli teraz szkoda nam na badanie przy objawach, to co dopiero kiedy kiedyś trzeba będzie się leczyć? 

    Podsumowując wszystkie wyniki badań, okazało się, że nie mam nieszczelnego jelita (uff) ale za to mam sporo bakterii chorobotwórczych (jak to piszę to w głowie mam wielki czerwony wyboldowany napis "rak jelita"), znaczny nadmiar żelaza co oznacza, że wątroba źle pracuje. Teraz czeka mnie dieta oczyszczająca wątrobę, kuracja probiotykami i dieta a raczej zmiana stylu żywienia. 

    Ale wiecie co? Cieszę się, że miałam taką możliwość zbadania się, nie zbagatelizowałam objawów jak bardzo dużo znanych mi osób i mam szansę być zdrowa:) 

    Naprawdę, nie bagatelizujcie objawów jeśli coś w Waszym organizmie nie gra, to nie jest normalne, nieważne, że "każdy tak ma", nie w dzisiejszych czasach kiedy ogólnodostępna żywność jest trucizną. 

    Miłego dnia! 




    Komentarze