Czy warto kupić motocykl o pojemności 125?

 Czy warto kupować motocykl o pojemności 125ccm?

Jeśli zada się to pytanie gdzieś na forum czy grupie fejsbukowej motocyklistów, od razu posypią się odpowiedzi „nie, zaraz zabraknie Ci mocy”, „lepiej dozbieraj na sześćsetę chociaż” etc.

Ja za to uważam, że to świetny pomysł na początek i zmiana prawa to ukłon dla początkujących motocyklistów, osób które dopiero myślą o zrobieniu kategorii A lub które szukają fajnej alternatywy na sprawne poruszane się po mieście.

4 zalety kupna motocykla 125:




  1.  Motocykl 125 jest lekki, zwinny i łatwo nim manewrować więc jest świetny do sprawdzenia czy nam w ogóle pasuje jazda motocyklem, podstaw nauki jazdy, obeznania się ze sprzętem, czy jazdą po mieście – jeśli myślimy o zrobieniu kategorii A, przed kursem czy na czas kursu to super sprawa, pomoże nam się wczuć. Ja żałuję, że tak późno się zdecydowałam na zakup mojej Suzuki DR125, więcej bym pojeździła w szczycie sezonu, i na pewno na kursie czuła bym się pewniej.
  2. Mało pali – większość sprzętów tej klasy przy normalnej jeździe, a nawet z lekkim ciśnięciem spala ok. 3 litrów/100 km. Milutko, prawda? A prędkość jaką można zwykle osiągnąć to ok 100km/h, oczywiście zależnie od masy ciała kierownika :) duże misie mogą nie dojść do setki :)
  3. Mieszkasz w dużym mieście, chcesz omijać korki ale niekoniecznie pasuje Ci pozycja na skuterze? To jest to! Motocykle 125 są w miastach bardzo popularne.
  4. Na rynku w tej klasie jest spora rotacja, także zarówno kupno i sprzedaż dobrze utrzymanego sprzętu nie powinna być problemem.



Jakie są najciekawsze modele motocykli 125?








              Yamaha XT/R 125 – używane modele można znaleźć za ok. 5-6 tysięcy, dobra opcja dla kogoś kto chce popróbować od razu jazdy w terenie:






              KTM Duke 125 – model nad którym sama długo myślałam, Duke ma jedne z lepszych opinii i świetnie wygląda. Używane modele zaczynają się od ok.11 tys.




              Yamaha WR X/R 125 – występuje w wersji enduro i supermoto, bardzo fajny motocykl, który również nadaje się na pierwsze podskoki w terenie (nie przypadkiem najwięcej tych motocykli jest sprzedawana na południu w górskich okolicach), wygląda naprawdę ciekawie. Minusem jest cena, używane modele to koszt od ok 12 tys w górę.






              Honda CBR 125 – klasyk dla tych, którzy chcą choć trochę wyglądać jak na „dużym” motocyklu, używki kosztują po ok. 6 tys.





              Inna propozycja od Hondy – CBF 125, czyli troszkę inna, bardziej pionowa pozycja niż na CBR.  Cenowo wychodzi podobnie jak CBRka.





                
              Ja szukałam czegoś w stylu supermoto czy enduro i tadam, znalazłam jedną jedyną w promieniu 200km, klasyk z lat 90tych - Suzuki DR 125 z 98 roku w wersji enduro. Kupiłam ją na oponach kostkowych, na których jednak przy 70km/h trzęsło mnie nieźle, no i napis „offroad use only” nie pozostawiał wątpliwości, także mój mężczyzna dobrał mi opony szosowe. Teraz jazda jest naprawdę ogromną przyjemnością i w zasadzie nie widzę wad DRki, polubiłyśmy się bardzo :)







              Miłego dnia :)

              Komentarze